Zwrot kosztów leczenia i rehabilitacji poszkodowanego w prywatnych placówkach opieki medycznej

Zazwyczaj poszkodowani w wypadkach korzystają z opieki po wypadku w publicznych placówkach medycznych, które są ogólnodostępne, a ceny różnych usług przez nie oferowanych ujednolicone.

W tym miejscu pojawia się pytanie czy poszkodowany musi koniecznie korzystać z opieki publicznej? Oczywiście nie. Natomiast problematyczne wydaje się pytanie o zwrot kosztów leczenia i rehabilitacji w prywatnych placówkach opieki medycznej. Poniżej odpowiadamy na pytanie o to, czy pokrzywdzony może domagać się zwrotu tego rodzaju kosztów.

Przede wszystkim, nie ma ogólnej zasady, która rozstrzygałaby kwestię zwrotu kosztów leczenia i rehabilitacji w prywatnych placówkach. Innymi słowy, w każdym przypadku zasadność zwrotu kosztów leczenia powinna być oceniana indywidualnie i w oparciu o towarzyszące sytuacji okoliczności. Pytania, na które należy odpowiedzieć przy ocenie zasadności wniosku o zwrot kosztów, są następujące:

  • Czy leczenie/rehabilitacja było w przypadku poszkodowanego konieczne?

  • Czy tego rodzaju leczenie jest możliwe w jednostce finansowanej z publicznych środków?

  • Jeśli tego rodzaju leczenie jest finansowane z publicznych środków, to czy dostęp do tego rodzaju usługi jest znacznie utrudniony?

  • Czy poszkodowany starał się o leczenie w publicznej placówce i odmówiono mu ze względu na brak kolejki, bądź wskazano termin bardzo odległy w czasie?

W kwestii zwrotów kosztów leczenia i rehabilitacji w prywatnych placówkach wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 czerwca 1969 r., sygn. akt II PR 217/69 – zwrot kosztów jest zasadny wtedy, kiedy poszkodowany szuka pomocy u wybitnych specjalistów, a zagrożenie zdrowia jest dość poważne, np. szybko postępująca dolegliwość rzadko występująca, rodzaj powikłań powypadkowych słabo opracowanych w medycynie, czy na przykład utrata słuchu, wzroku etc.

Przykład: Tomek po wypadku zdecydował się przeprowadzić całość leczenia w placówce prywatnej, pomimo tego, że jego jedynym obrażeniem było złamanie kości piszczelowej nogi bez żadnych dalszych powikłań. Koszt założenia gipsu, szereg wizyt w prywatnej placówce, a także wykonanie zdjęć rentgenowskich nogi wyniosły ok. 5.000 zł. Tomek otrzymał z prywatnej kliniki rachunek, a więc wszystkie czynności ma w pełni udokumentowane. Jednakże dalece wątpliwe, jest, aby zakład ubezpieczeniowy zwrócił Tomkowi poniesione przez niego koszty. Tomek był bowiem ubezpieczony i miał dostęp do publicznej służby zdrowia, a w placówkach publicznych nie ma zazwyczaj kolejek dla osób, dla których konieczne jest założenie gipsu Założenie gipsu na złamaną nogę nie jest też zabiegiem wymagającym wiedzy specjalistycznej. Ponadto Tomek nawet nie próbował się leczyć w placówce publicznej.

Przykład: Alina po wypadku leczy się w placówce publicznej. Ma jednak wątpliwości co do postawionej jej diagnozy, w związku z tym, że objawy jej urazu nie są typowe. Aby się upewnić, czy diagnoza jest postawiona poprawnie, Alina decyduje się zasięgnąć porady w prywatnej poradni specjalistycznej. Koszt dwóch wizyt wynosi 300 zł. Alina otrzymała w poradni rachunek i jest prawdopodobne, że zakład ubezpieczeniowy zwróci jej poniesione koszty, uznając, że były one zasadne.

Autor: Adwokat Mariusz Stelmaszczyk i Aplikant Adwokacki Beata Siemieniako

kontakt: kom. + 48 697 053 659 oraz tel. 22 629 00 36

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Poleć
  • StumbleUpon
  • Twitter
  • Wykop
  • Drukuj
  • LinkedIn
  • RSS
Ten wpis został opublikowany w kategorii artykuły, Odszkodowanie i zadośćuczynienie dla osoby poszkodowanej w wypadku drogowym. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *